Akwarium morskie. Hobby, zabawa czy duża odpowiedzialność? Pytań jest nieskończenie wiele, czy ma być zarobkiem czy ma jedynie cieszyć oko? Jak duże ma być, co chce w nim mieć. Jaką kwotę chcę przeznaczyć na jego założenie, później na prowadzenie.
Zacznijmy od początku, czyli skąd się w ogóle bierze pomysł na akwarium?
Oglądając programy o rafie koralowej bardzo mała liczba osób myśli sobie, o zrobię sobie taką małą rafę w domu. Zaczyna się zazwyczaj od zobaczenia takiego akwarium u znajomego, w firmie. Krótka rozmowa na ten temat, powrót do domu i… no właśnie, kilkanaście godzin spędzonych przy komputerze. Studiowanie treści, przeszukiwanie informacji i pierwsze pytania. Niestety jest ich tyle, że ciężko odpowiedzieć na każde z nich, ale. Nie jest to oczywiście niemożliwe. Początkujące osoby bardzo często popełniają największy błąd, który towarzyszy w akwarium morskim. Mianowicie, nie mają cierpliwości. Przeczytanie trzech stron ciągłego tekstu, przejrzenie dwóch książek z obrazkami nie czyni z nikogo znawcy, a już na pewno nie specjalisty na dany temat. Ten problem dotyczy również całemu dalszemu procesowi. Zakładając akwarium czasem trzeba czekać wiele miesięcy, aby parametry wody się ustabilizowały, a po plagach egipskich nie było śladu. Inaczej nie ma szans na powodzenie (wyjątkiem są sytuacje, gdy akwarium jest przenoszone, bądź wszystko mamy udostępnione z działającego zbiornika, o tym w oddzielnym poście).
No dobrze, więc mamy ten początek, kilka książek, mnóstwo pytań i co dalej? W internecie (pomimo małej popularności tego hobby) mamy bardzo dużo informacji na wiele tematów, na wielu serwisach społecznościowych jest bardzo dużo osób chętnych do pomocy. Nie można bać się pytać. Każdy uczy się na błędach, tutaj akurat dobrze uczyć się na swoich, ale oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Oczywiście nie należy oczekiwać, że w momencie chęci wpuszczenia do akwarium ryby, która osiąga wielkość do 20 cm do akwarium wielkości dwa razy większej niż ona, spotkamy się z miłym wytłumaczeniem, że tak nie można. Niby nie ma głupich pytań, ale są granice.
Mając zalążki wiedzy możemy zaczynać. Możemy robić wszystko samemu, możemy poprosić o pomoc doświadczone grono hobbystów lub zapłacić firmie za zrobienie nam akwarium. Jeśli chodzi o sposób ostatni jest on według mnie dość, nazwijmy go, kontrowersyjny. Czemu ktoś ma robić mi moje akwarium? Chodzi o to, żeby nie pobrudzić rączek, żeby się nie zmęczyć? Akwarium na stać i cieszyć oko. No w porządku, ale co w sytuacji, kiedy będzie niedzielny wieczór, sklep, który nam to wykonywał będzie zamknięty, a my będziemy mieć problem, o którym nie będziemy mieć pojęcia. Ktoś powie, serwis 24h/dobę (może nawet to być osoba mająca akwarium, która będzie w stanie nam pomóc), no w porządku, ale w takim razie, po co akwarium? Dla wyglądu i pętla się zamyka.
Kompletowanie sprzętu.
Kolejna dawka niekończących się pytań. Jaki sprzęt, liczy się marka, ile muszę wydać, dlaczego tak dużo? Wszystko jest tutaj kwestią indywidualną i zależną od… wielu czynników. Co się liczy, gdy kupujemy sprzęt? Wielkość akwarium i obsada. Każdy zbiornik tak naprawdę potrzebuje czegoś innego. Sprzęt do akwarium z 2600 litrami wody będzie nie do porównania ze sprzętem do kostki 60l. To tak jak z samochodami. Nie da się porównać osiągów Bugatti z Seatem, bo to nawet nie jest jak dzień do nocy. Znów to samo są granice. W tym hobby nie ma co się wzorować na drugiej osobie. Jeśli chcę hodować koralowce miękkie nie mogę patrzeć na sprzęt, który ma osoba z koralowcami twardymi. To znaczy? Wszystko potrzebuje czegoś innego. Chciałabym przypomnieć, że cała rafa żyje. To, że coś nie pływa i nie ma płetw, nie czyni go skałą.
Kompletowanie życia- czyli czego, tak naprawdę, chcę.
Tutaj się pojawia mój problem. Mianowicie jest to temat tak długi, szeroki i głęboki jak ocean. Łatwiej odpowiadać na pytania indywidualne niż pisać ogólnie dla wszystkich. Warto również odwiedzić sklepy akwarystyczne, aby zorientować się jakkolwiek w wyglądzie poszczególnych rzeczy (licząc, że choć kilka z nich będziemy znać z nazwy).
Mamy sprzęt, wiemy co chcemy i co dalej?
Zakładamy zbiornik, taki jaki chcemy i z czym chcemy. Opisując w kilu słowach, przed nami najpiękniejsza przygoda.

Something is wrong.
Instagram token error.
Load More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *